Czy Jamie i Nigella karmią nas gorzej niż supermarket?

Autor : | 3 komentarze | On : Luty 1, 2013 | Kategoria : Różności

Oniemiałam, kiedy przeczytałam badania opublikowane w British Medical Journal. Ich autorzy stwierdzili, iż dania proponowane przez topowych brytyjskich kucharzy są pod kątem wartości odżywczej gorsze niż gotowe dania dostępne w supermarketach. Wywnioskowano to na podstawie wyższej kaloryczności, a także wyższej zawartości tłuszczów nasyconych, soli i białka.

Pod uwagę wzięto 100 losowo wybranych przepisów z następujących publikacji:

„30 minut Jamiego” – Jamie Oliver

„Każdy może gotować” – Jamie Oliver (TUTAJ znajdziesz recenzję „Każdy może gotować”)

„Baking Made Easy” – Lorraine Pascal – nie znam akurat tej książki, ale jestem fanką innej pozycji tej autorki „Fast, Fresh and Easy Food” (TUTAJ znajdziesz recenzję „Fast, Fresh and Easy Food”)

„Kuchnia. Przepisy z serca domu” – Nigella Lawson

“River Cottage Everyday” – Hugh Fearnley-Whittingstall – tej pozycji nie ma na polskim rynku, niestety nie znam jej także w wersji angielskiej, muszę to nadrobić.

Nie podobają mi się te badania i wnioski, jakie z nich wyciągnięto. Logiczne jest bowiem, że w każdej książce kucharskiej są przepisy na różne dania – mięsne, rybne, desery, przekąski. Wiadomo, że część z nich może nie być „dietetyczna”, co ich nie dyskwalifikuje. Tort czekoladowy nie jest bowiem naszym codziennym daniem. Wiele tych propozycji to posiłki wyjątkowe, przygotowywane raz na jakiś czas.

Dwa – zrównywać żywność przetworzoną z produktami kupowanymi na targu (każdy znany kucharz to poleca) jest co najmniej pomyłką. Pokażmy proszę zawartość witamin, przeciwutleniaczy i minerałów w tych 100 daniach, dopiero wtedy porównujmy. Kalorie i tłuszcz to przecież nie wszystko. Słusznie wypowiedziała się Agnieszka Kręglicka w DD TVN, że to tak jakby porównać szklankę coli light ze szklanką wody z łyżeczką prawdziwego miodu – w tej drugiej będzie przecież więcej kalorii i cukru! Czy to ma sens?

Trzecia sprawa dotyczy samego gotowania i kultury jedzenie. Czy rzeczywiście odgrzanie zamrożonego dania w mikrofalówce jest równie wartościowe jak samodzielne przygotowanie posiłku i zjedzenie na estetycznej zastawie? Czy w ogóle chcemy to porównywać? No ludzie!

Zwróćcie jeszcze uwagę, że zarówno Jamie jak i , odchudzona ostatnimi czasami, Nigella zaczynają zwracać coraz większą uwagę na wartości odżywcze swoich dań, co widać po ostatnich publikacjach. Oliver przepisy z ostatniej książki „Jamie’s 15 minute meals” konsultował z dietetykiem, każdy z nich jest opisany wartością odżywczą. Poza tym ile ten facet robi, aby zwiększać świadomość żywieniową!

Z jednym się zgadzam. Sugestią autorów badania było, aby znani kucharze w książkach i programach kulinarnych, tak jak producenci na opakowaniu, mieli obowiązek zamieszczać informację o wartości odżywczej. Dzięki temu łatwiej będzie nam dokonywać prawidłowych wyborów!

Źródło:

http://www.bmj.com/press-releases/2012/12/17/popular-tv-chef-recipes-%E2%80%9Cless-healthy%E2%80%9D-supermarket-ready-meals

Print Friendly, PDF & Email
Share This Post!

Comments (3)

  1. posted by gin on 4 lutego 2013

    Też zszokowało mnie to porównanie… I tak naprawdę, to nawet nie chce mi się tego komentować… 🙂

  2. posted by Karolina on 8 lutego 2013

    Witam! Chyba nie mogę się do końca zgodzić z Wami, przepisy ‘dietetyczne’ a racjonalne przepisy są dla mnie czymś innym i uważam, że nawet tort czekoladowy może być w wersji ‘light’. Ponadto właśnie kunszt kulinarny umożliwia przygotowanie wspaniałego, soczystego kurczaka, który nie wymaga parmezanu czy obfitego polewania oliwą.
    Kalorie to nie wszystko, ale profil tłuszczowy (rodzaje tłuszczu w potrawie) mogą być podpowiedzią dla konsumenta. Dla mnie pomyłką (przepraszam za arogancję) jest porównywanie DODATKU soli w potrwach Jamiego do cukru NATURALNIE WYSTĘPUJACEGO w miodzie.

    • posted by Basia Dąbrowska-Górska on 9 lutego 2013

      Przyznasz zatem Karolino, że profil tłuszczowy w produktach przetworzonych z pewnością, głównie ze względu na obecność utwardzonych kwasów tłuszczowych typu “trans” będzie mimo wszystko znacznie gorszy niż w dowolnym daniu przygotowanym z produktów nieprzetworzonych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *