“Kulinarne wyprawy Jamiego” Jamie Oliver :: recenzja

Autor : | 0 Komentarzy | On : Listopad 3, 2012 | Kategoria : Książki kucharskie

"Kulinarne wyprawy Jamiego" Jamie Oliver - lunchblog.plMuszę zacząć od lekkiego rozgoryczenia – “Kulinarne wyprawy Jamiego” ukazały się w Polsce w czasie, kiedy reszta świata zaczytuje się już w kolejnej książce Jamiego “Jamie’s 15 minute meals”. Opóźnienie w publikacji jak dla mnie porażające (zawsze pozostaje Amazon), tym bardziej, że kuchnia + już dawno wyemitowała i wielokrotnie powtarzała program o tym samym tytule (“Kulinarne wyprawy Jamiego”), tak, że fani Jamiego znają większość przepisów z książki na wyrywki.

To co pozostaje niezmienne we wszystkich publikacjach tego kucharza to wysoka jakość zarówno przepisów, jak i  całej oprawy graficznej książki.

Zawsze zadziwia mnie, iż Jamiemu (i całego sztabowi, który go wspiera) za każdym razem udaje się wykreować zupełnie inny klimat odpowiadający tematyce. W “Kulinarnych wyprawach Jamiego”  świetnie udało się połączenie książki podróżniczej z kucharską.

Dużą zasługę ma tu z pewnością jak zwykle genialny autor zdjęć David Loftus, który pięknie, z charakterystycznym dla siebie luzem(nie dajcie się zmylić, ten luz to przemyślana i bardzo dokładna stylizacja, jednak daje wrażenie “swojskości”) sfotografował nie tylko potrawy, ale także urokliwe krajobrazy oraz Jamiego w sytuacjach społecznych.

Książka podzielona jest na rozdziały, które odpowiadają odwiedzanym krajom. Znajdziecie tu zatem klasyki: Włochy, Hiszpanię, Francję, Grecję, ale także Maroko i co zaskakujące Szwecję (jakoś nie miałam do tej pory okazji poczytać o kuchni szwedzkiej).

Każdy rozdział to odrobina informacji o kulturze kulinarnej danego kraju, garść przepisów (w większości klasyczne), ale w interpretacji Jamiego i świetne podsumowanie kuchni narodowej w postaci zebrania w jednym miejscu najbardziej charakterystycznych dla niej produktów.

Same przepisy mają w moim odczuciu bardzo zróżnicowany stopień trudności, cześć od razu zachęca do wyprawy “nad gary”, inne zaś zupełnie nie zwracają uwagi, choć z pewności klasyfikacja do jednej i drugiej grupy to rzecz indywidualna.

Piękne wydanie, w twardej oprawie, matowy, pachnący papier zachęcają do mentalnej podróży kulinarnej.

Absolutny “must do” tej książki to marokańskie cytryny kiszone – obecnie wybieram się w poszukiwaniu ekologicznych cytryn, aby przygotować ten przysmak.

“Kulinarne wyprawy Jamiego” świetnie poprawiają humor to dodatkowa zaleta publikacji.

 

 

Print Friendly, PDF & Email
Share This Post!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *