Hormony- ich wpływ na masę ciała i apetyt

Autor : | 1 Komentarzy | On : Wrzesień 9, 2016 | Kategoria : Dieta i zdrowe żywienie

Tytułowy slider do postu: Hormony- ich wpływ na masę ciała i apetyt

Hormony to dość duża grupa związków o szeroko pojętym działaniu regulacyjnym. Bez nich procesy w organizmie zachodzę niewydajnie lub nie zachodzą w ogóle. Mają one działanie swoiste, co oznacza, że działają tylko tam, gdzie powinny. Część hormonów wydzielana jest do krwi i w ten sposób dociera do miejsca docelowego, którym jest dany narząd, część zaś działa tylko w obrębie danej tkanki. Do prawidłowego działania ciało ludzkie potrzebuje niewielkiej ilości hormonów, jednak wahania ich stężenia, zarówno nadwyżki, jak i niewystarczająca synteza mają przeważnie dość poważne skutki metaboliczne. Zazwyczaj takie zmiany wiążą się także ze złym samopoczuciem.

Ciało ludzkie jest „kosmosem” współzależności, gdy niedomaga jeden element inne także nie funkcjonują prawidłowo. Tak właśnie dzieje się w relacji hormony-masa ciała. Poznajcie głównych winowajców dodatkowych kilogramów, które niespodziewanie wyświetla waga łazienkowa.

Gdy tarczyca niedomaga

Niewielki narząd zlokalizowany w przedniej części szyi rządzi tempem metabolizmu całego organizmu. Niedoczynność tarczycy bardzo często wiąże się z gwałtownym przyrostem masy ciała, którą chorzy określają jako „tycie z powietrza”. Niedobór hormonów tarczycy bardzo mocno zwalnia przemianę materii, zaś objawy tego stanu są niespecyficzne, dlatego łatwo je przegapić. Skorzystajcie z pomocy lekarza, jeśli z niewyjaśnionych przyczyn czujecie senność, ciągłe zmęczenie, skóra jest sucha, a włosy sypią się garściami. Niedoczynność tarczycy często wywołana jest także autoimmunologiczną chorobą Hashimoto. W pierwszej kolejności wykonajcie badania poziomu hormonów tarczycy: TSH, ft3, ft4, a w razie nieprawidłowych wyników także inne specyficzne testy, które zleci endokrynolog (np. przeciwciała przeciwko tarczycy, USG).

Kobieta w białej bluzce trzymająca się za szyję.

Fot: freedigitalphotos.net

Kobiece sprawy

Nieregularne cykle miesiączkowe, nadmierne owłosienie, problemy z zajściem w ciążę – to tylko niektóre charakterystyczne objawy tzw. zespołu policystycznych jajników (PCO), który związany jest z zaburzeniem równowagi w wydzielaniu androgenów (przede wszystkim testosteron) i estrogenów.

Najbardziej oczywistym objawem PCO są zmienione chorobowo jajniki – powiększone i pokryte niewielkimi torbielami, które utrudniają prawidłowy przebieg jajeczkowania. Łatwo to stwierdzić przeprowadzając badanie USG.

Zespół policystycznych jajników wiąże się także ze zjawiskiem insulinooporności, które sprzyja tyciu, dlatego leczenie wymaga ścisłej współpracy z dietetykiem i zastosowania diety opartej o niski ładunek glikemiczny. Dzięki temu łatwiej jest kontrolować stężenie glukozy we krwi i zapanować nad przyrostem masy ciała.

Stres i brak snu

Nagły stres wywołuje reakcję walcz i uciekaj nasilając wydzielanie adrenaliny, która przyspiesza tętno i „podkręca” przemianę materii. Długotrwały stres ma działanie przeciwne, wiąże się z nadmiarem kortyzolu, który podnosi ciśnienie krwi i uruchamia magazynowanie tkanki tłuszczowej „na ciężkie czasy”. Nadmiar kortyzolu sprzyja przede wszystkim otyłości brzusznej, typu „jabłko”.

Jeśli namiar stresu łączy się z małą ilością snu zaburzeniu ulega dodatkowo wydzielanie hormonu wzrostu, który w trakcie odpoczynku nocnego nasila tzw. lipolizę, czyli rozkład tkanki tłuszczowej. Łatwo wywnioskować, co dzieje się, gdy nie śpicie wystarczająco długo…

Dbałość o higienę psychiczną jest niezbędna, jeśli chcecie przez długie lata utrzymywać prawidłową masę ciała.

Hormony tkankowe sterujące apetytem

Choć w nauce nie jest to zupełnie nowy temat, to wciąż niewiele wiemy, w jaki sposób przebiega hormonalna kontrola apetytu odbywająca się lokalnie, w konkretnych tkankach. Na scenie występuje obecnie plejada „aktorów”:

Leptyna: wydzielania przez komórki tłuszczowe, ma za zadanie bronić nas przed nadmiarem „zapasów” i nasila wydatkowanie energii.

Grelina: produkowana przez śluzówkę żołądka. Jej stężenie wzrasta przed posiłkiem, co zachęca nas do sięgnięcia po „małe co nieco”, zaś maleje po posiłku. Wydzielanie greliny nasila się w trakcie diety odchudzającej.

Cholecystokinina: wydziela ją głównie dwunastnica (początkowy odcinek jelita cienkiego, tuż za żołądkiem). Jej zadaniem jest inicjowanie odczucia sytości.

Neuropeptyd Y: wydzielany w mózgu, przez podwzgórze. Jego zadaniem jest „zachęcenie” do zjedzenia kolejnego posiłki. Neuropeptyd Y nasila głód, co skutkuje zwiększeniem ilości pobieranego pokarmu.

Istnieje duża szansa, że gdy poznamy dokładne mechanizmy funkcjonowania oraz wzajemne oddziaływania hormonów tkankowych sterujących apetytem łatwiej będzie pomagać osobom z otyłością olbrzymią.

Jeśli szukasz dobrego dietetyka zapraszam na: barbaradabrowska.pl

Share This Post!

Comment (1)

  1. posted by George on 22 września 2016

    Właśnie widziałem Pani wypowiedzi na kuchni tv na temat śniadań, mnóstwo mitów dietetycznych nie opartych na nauce, a na blogu z tego co pobieżnie przejrzałem widzę, że szanuje Pani metodę naukową.

    Śniadania NIE SĄ magicznym posiłkiem , nie rozkręcają metabolizmu, poziom glukozy po przebudzeniu nie jest niebezpiecznie niski, u z zdrowych osób jest na normalnym, fizjologicznym poziomie. I bez śniadania pozostanie na tym poziomie przez wiele godzin.

    Przesyłam link na początek: http://www.leangains.com/2010/10/top-ten-fasting-myths-debunked.html

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *