“Gordon Ramsay’s Ultimate Cookery Course” Gordon Ramsay :: recenzja

Autor : | 4 komentarze | On : Marzec 12, 2013 | Kategoria : Książki kucharskie

wybrane3Z kursem gotowania dla początkujących Gordona Ramsaya zetknęłam się po raz pierwszy oglądając „Ultimate Cookery Course” na polskim kanale TVN Style. Program zaciekawił mnie i zaintrygował przede wszystkim dlatego, że po raz pierwszy zobaczyłam łagodnego, uśmiechniętego Gordona Ramsaya, którego do tej pory kojarzyłam przede wszystkim (rozwrzeszczanego) z „Hell’s Kitchen”.

Okazało się, że ten znany kucharz potrafi przystępnie pokazywać naprawdę proste potrawy i podstawowe techniki przydatne w każdej kuchni.

Nie mogłam zatem powstrzymać się przed zamówieniem książki powstałej na podstawie programu (a może było odwrotnie program na podstawie książki – jak sądzicie?).

Już we wstępie Gordon Ramsay podkreśla, że nie jest to pozycja dla kucharzy mających ambicje otrzymać gwiazdki Michelina. Autor zaznacza, że z książki może korzystać każdy, nawet zupełny laik. Podkreśla przy tym, iż według niego nie ma osób, które „przypalają wodę” i nie potrafią nic – to tylko kwestia podejścia oraz podjęcia lub nie odpowiedniej ilości prób.  Zgadzam się!

Pierwsze wrażenie? Książka jest…gordonowska :-), powiedziałabym męska w oprawie graficznej – zwięzła i na temat, bez nadmiernej stylistyki potraw, z czytelnym układem.

Dość nielogiczny wydaje mi się układ poszczególnych rozdziałów – zaczynamy bowiem od klasycznych przepisów, a następnie przechodzimy do części książki poświęconej rybom, mięsu i przyprawom, potem pojawiają się przepisy za grosze, przepisy przygotowywane z wyprzedzeniem, gotowanie dla jednej osoby lub dwójki, gotowanie „dla tłumów”. Kolejna część poświęcona jest pieczeniu, książkę zamyka rozdział dotyczący podstawowych technik i przepisów kulinarnych (np. jak zrobić majonez, sos beszamelowy, jajko w koszulce). Dlaczego Ramsay zdecydował się umieścić podstawy na końcu?

Bardzo pomysłowym, oryginalnym spojrzeniem jest wyodrębnienie przepisów w zależności od środków finansowych jakie możemy poświęcić na przygotowanie posiłków, czy liczby osób, które zamierzamy wykarmić.

Każdy rozdział poprzedzony jest treściowym wstępem omawiającym zagadnienia związane z tematyką danej części. Autor podpowiada jak wybierać najlepsze produkty, jak planować cały proces gotowania, na co zwrócić szczególną uwagę.

Pod większością przepisów pojawiają się krótkie, praktyczne porady i triki np. jak obierać czosnek, jak pozbawić chilli nasionek itd. Moją ulubioną radą jest sposób wykorzystania pozostałych, niezużytych cząstek cytryny – Gordon radzi je zamrozić i wrzucać zamrożone do drinków zamiast kostek lodu, co jest świetną metodą wzmocnienia smaku.

Same przepisy są bardzo dobrze rozpisane, każdy krok jest dokładnie wyjaśniony. Mam wrażenie, że znaczna ich część jest bardzo „brytyjska”, co mi osobiście nie do końca pasuje, ale myślę, że to kwestia gustu. Faktem jest, że każdy przepis, który wykonałam na podstawie tej książki był super wyważony i bardzo smaczny – mamy jednak do czynienia z mistrzem :-). Sporo receptur bazuje na produktach dość trudno dostępnych w polskich warunkach (no może poza największymi miastami).

Mimo, iż Ramsay twierdzi, że stara się przekazać absolutne podstawy gotowania to niektóre przepisy wydają się skomplikowane, a już z pewnością będą takie dla osób początkujących.

Gordon Ramsay uzupełnia swoje porady także o podpowiedzi dotyczące kuchennego sprzętu, który według niego jest niezbędny, ale jak sam przyznaje wymienia go dość dużo.

Książka w twardej oprawie, pięknie wydana, na błyszczącym papierze. Zdjęcia oszczędne, ładne, choć jakby odrobinę niedoświetlone, z dość ostrymi cieniami, ale to właśnie ten gordonowski, męski styl o którym pisałam na początku.

Mimo pewnym minusów z pełną odpowiedzialnością polecam!

Share This Post!

Comments (4)

  1. posted by Karola on 12 marca 2013

    ja również oglądałam „Ultimate Cookery Course” na TVN Style i jestem w szoku, że Gordon tak cudnie zachwyca się tym ,co robi używając słów typu “beautiful”, a nie f**k :)))

  2. posted by Martyna on 17 maja 2013

    A w Polsce nie wydali jeszcze tej książki?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *