“Dieta Agaty” Agata Jędraszczak :: recenzja

Autor : | 1 Komentarzy | On : Kwiecień 26, 2013 | Kategoria : Książki kucharskie

dietaagaty2Wielu autorów książek kucharskich obiecuje, że to ich pozycja zajmie miejsce codziennego towarzysza w kuchni. Niewielu się to udaje… Agata Jędraszczak zrealizowała tą obietnicę i przygotowała „codzienną”  książkę kucharską pełną pomysłowych, smacznych i prostych dań. Najważniejsze jest przy tym to, iż autorka wykorzystuje składniki powszechnie dostępne w Polsce.

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona książką ”Dieta Agaty” Agaty Jędraszczak – prawniczki, która wolny czas spędza w kuchni. Książka jest kontynuacją bloga kuchniaagaty.pl i programu w Kuchni+.

Przepisy są logicznie podzielone, według powszechnie dostępnego klucza: śniadania, przekąski i przystawki, sałatki, zupy i dania główne oraz ciasta, desery i napoje. W każdym przepisie w widoczny sposób wyodrębniono liczbę porcji,  kaloryczność, składniki (wyrażone w miarach domowych, co jest bardzo wygodne w trakcie gotowania) oraz przygotowanie. Opisy metod przygotowania są krótkie, zwięzłe, konkretne , ale jednocześnie dokładne.

Książka ma bardzo fajny układ, szata graficzna jest pomyślana tak, aby nie rozpraszać uwagi czytelnika, nie odwracać jej od głównego elementu jakim są przepisy. Dominują jasne, pastelowe kolory.

Autorka zdecydowała się zamieścić w książce zdjęcia własnego autorstwa i jestem mile zaskoczona efektem. Zdjęcia są estetyczne, cieszą oko, nie są przestylizowane. Zwracają uwagę i pobudzają apetyt. Cieszy mnie,  że nie wykonano ich w modnym ostatnio rustykalnym klimacie (drewniany podkład i ojej rozlało mi się koło talerza, a do tego używam babcinych łyżek), którego powoli zaczynam mieć dość.

Agata używa składników powszechnie dostępnych, choć zachęca także do eksperymentowania np. z użyciem komosy ryżowej. Większość dań to jednak klasyczne przepisy, ale z nutką „indywidualnej świeżości”. Dzięki temu pozycja ta idealnie nadaje się zarówno dla początkujących w kuchni jak i dla ciut bardziej zaawansowanych.

Jedno tylko mi się nie podoba. Książka na siłę zrobiona jest na „dietetyczną”, co w większości przypadków sprowadza się do zastosowania w przepisie mąki razowej zamiast pszennej i zaznaczenia, że używamy produktów mlecznych light /o obniżonej zawartości tłuszczu. Wydaje mi się, że to niepotrzebne. Przepisy Agaty byłyby zdrowe i bez tego, bowiem w większości przypadków używa produktów nieprzetworzonych, dużej ilości warzyw, owoców, kasz, chudego mięsa, ryb, czy nasion roślin strączkowych. Należałoby także (jeśli chcemy  dokładnie podawać kaloryczność) dokładniej opisywać  niektóre składniki np. małe/średnie/duże jabłko zamiast po prostu jabłko.

Bardzo ładne wydanie, w twardej oprawie, na dobrej jakości, śliskim papierze.

Jest to jedna z lepszych książek kucharskich jakie miałam okazję ostatnio czytać.  Dobra i polska a to ostatnio rzadkie połączenie.

To książka dla każdego, bardzo polecam „Dietę Agaty”!

Share This Post!

Comment (1)

  1. posted by Martyna on 17 maja 2013

    Bardzo dobra recenzja:) Właśnie widziałam ostatnio tę książkę w Empiku i mnie zaciekawiła, ale nie miałam wystarczająco czasu żeby ją przejrzeć i nie kupiłam. Może się w końcu skuszę:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *