“15 minut w kuchni” Jamie Oliver :: recenzja

Autor : | 3 komentarze | On : Styczeń 27, 2013 | Kategoria : Książki kucharskie

Jamies15minutemeals_slider

"Jamie's 15 minute meals" Jamie OliverCo mógł zrobić Jamie po “30 minutach w kuchni”? Ciężko było sobie wyobrazić jeszcze szybsze gotowanie, a jednak. Niedawno ukazała się kolejna książka tego słynnego kucharza “Jamie’s 15 minute meals” i jak to zwykle bywa nie wyrabiam się w założonym czasie, ale z ręką na sercu wystarcza mi 20 minut.

Fenomen Jamiego polega na tym, że jest blisko ludzi, ma świetnych marketingowców (tak sądzę) i odpowiada na współczesne potrzeby – stąd pomysł na błyskawiczne, ale także smaczne gotowanie. Zawsze zastanawia mnie, co o Jamim myślą inni znani restauratorzy świata, ale tacy bardziej, no wiecie, garniturek, “ęą”, np. Joe Bastianich (skojarzył mi się akurat on, bo wczoraj oglądałam odcinek polskiego “Master Chefa” z jego udziałem). Coś mi się zdaje, że nie przepadają oni za postacią Olivera. Niemniej jednak jestem pełna podziwu dla charyzmy jaką ma ten człowiek, zazdroszczę mu, że robiąc to co kocha potrafi wciąż być sobą, nosić flanelowe koszule w kratę (ja chciałabym codziennie zakładać bluzę z kapturem) i nikt nie wymaga on niego  wspomnianego garniturka, bo kochamy go takim jakim jest.

Lekturę książki uzupełniłam kilkoma odcinkami programu opartego na przepisach z tej publikacji emitowanego obecnie na brytyjskim Channel 4. Razem z Jamim mogę śmiało powiedzieć: “It’s delicious, nutritious super-fast food. If you think you haven’t got time to cook, then think again”.

We wstępie garść informacji co jest niezbędne w kuchni, aby maksymalnie ograniczyć, siekanie, obieranie, czekanie i inne czynności, które wydłużają proces gotowania. Oliver odsyła nas do swojej strony internetowej, gdzie można znaleźć ciekawą listę zakupową. Przepisy podzielone są na następujące działy: kurczak, wołowina, wieprzowina, jagnięcina, ryby, makarony, zupy i kanapki, wegetariańskie, śniadania. Każda receptura poza wykazem składników zawiera także wykaz niezbędnego ekwipunku kuchennego i (to nowość!) wartość kaloryczną dania.

Na końcu książki znajdziemy wszystkie przepisy w postaci miniaturowych zdjęć, a obok nich także inne wartości odżywcze: zawartość tłuszczu ogółem, zawartość cukru i tłuszczów nasyconych w porcji dania. Jamie deklaruje, że publikacja została opracowana we współpracy z dietetykiem, tak, aby wszystko co proponuje było zdrowe. Nie bójcie się jednak – nie jest to książka z daniami dietetycznymi – ich średnia wartość kaloryczna wynosi 580 kcal  – czyli jest odpowiednia dla osób na diecie normokalorycznej, takich, które się nie odchudzają! Jako, że jestem dietetykiem nie byłabym sobą gdybym nie przyczepiła się do pewnego elementu. Zarówno w programie, jak i w książce Oliver bardzo często używa jogurtu naturalnego beztłuszczowego jako sposobu na redukcję kaloryczności i zawartości tłuszczu. Każdy dietetyk wie doskonale, że produkty mleczne odtłuszczone tak, ale nie beztłuszczowe, bo w ten sposób ograniczamy wchłanianie witamin tłuszczorozpuszczalnych. Obawiam się zatem, iż jest to jakiś rodzaj lokowania produktu, bo jogurt z nazwą i marką widać aż za dokładnie. Co ciekawe Jamie potrafi użyć jogurtu beztłuszczowego, a zaraz potem parmezanu – co, przyznajcie, jest swego rodzaju sprzecznością.

Poza tym bez zarzutów – przepisy banalnie proste, dla każdego, rzeczywiście bardzo szybkie i smaczne. Zdjęcia piękne, przeważnie wykonywane z góry, z “Loftusowym” wyczuciem swobody.

Obowiązkowa pozycja na półce każdego kto chce gotować dla siebie i rodziny oszczędzając czas, ale bez kompromisu w kwestii smaku.

Korzystam z książki prawie codziennie :-).

Ps: Wybaczcie, że okładka, którą prezentuję na zdjęciu odbiega od tego co można zobaczyć choćby na Amazonie – “Jamie’s 15 minute meals”. Niestety nie cierpię papierowych okładek zakładanych na twarde, zaraz je zdejmuję i wyrzucam.

 

 

Print Friendly, PDF & Email
Share This Post!

Comments (3)

  1. posted by Beatrice on 27 stycznia 2013

    jest już polskie wydanie tej książki?? z miesiąc temu jeszcze jej szukałam i chyba nie było… i widziałam program, od razu zakochałam się w nim 😀 i z tego co słyszałam to Gordonowi cała postać jamiego się nie podoba i “niepochlebnie” wypowiada się o jego stylu gotowania.

    • posted by Basia Dąbrowska-Górska on 28 stycznia 2013

      Niestety nie ma polskiej wersji, ja obstawiam, że będzie na Boże Narodzenie 2013 :-). Apropos Gordona…tak myślałam 🙂

  2. posted by Martyna on 17 maja 2013

    Super 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *